Na władzach jednostek samorządowych ciążą określone obowiązki których realizacja wynika z zapisów ustawowych. Jasnym jest że władze tak jak potrafią starają się wywiązywać ze swoich zadań na poziomie który będzie akceptowalny. Jednym z takich obowiązków który ma wielkie znaczenie jest organizacja transportu publicznego. Ludzie mieszkający w mieście czy powiecie muszą mieć możliwość zrobienia zakupów dotarcia do pracy czy wysłania dzieci do szkoły. Władze samorządowe zatem tworzą przedsiębiorstwa miejskie i podmiejskie które zajmują się w ramach działalności organizowaniem transportu. Większość takich jednostek ma konkretnie ograniczone i dosyć sztywne budżety zatem nie jest w stanie pokryć w 100% zapotrzebowania na sam transport publiczny ze wszystkim miejsc. To powoduje że w wielu przypadkach w miastach czy gminach a w szczególności mniejszych miejscowościach rozsianych pow powiecie jest spory problem z transportem. Autobusy czy pociągi pojawiają się rzadko co utrudnia zdecydowanie ludziom życie i naraża na dodatkowe koszta. Nie można przyjmować za wyjaśnienie takich stwierdzeń przedsiębiorstw komunikacyjnych że transport do danego miejsca jest nieopłacalny. Nie można ponieważ to nie zarobek i dochód jest celem działania przedsiębiorstw komunikacyjnych a wypełnianie zadań z zakresu administracji samorządowej i publicznej. Niestety realia powodują że przedsiębiorstwa które cały czas zarządzane są przez nie przeszkoloną odpowiednio kadrę jedyne rozwiązanie widzą w konsekwentnym cięciu zbędnych w ich przekonaniu połączeń. Teoretycznie powstałą w ten sposób lukę w transporcie publicznym mogą wypełnić przedsiębiorcy prywatni organizujący transport w ramach swoich firm. Taki przedsiębiorca rzecz jasna będzie się już kierował interesem i celem ekonomicznym ale zwykle nie wpływ to mocno na ceny biletów. Dla osób które miały problem z dojechaniem do pracy czy dzieci które nie miały jak dojechać do szkoły taka sytuacja kiedy przedsiębiorca wypełnia lukę to idealne rozwiązania. Niestety przepisy i mentalność nadal nie nadążają za rozwojem stosunków społecznych i gospodarczych. Przedsiębiorca który chce organizować taki transport najpierw musi wystąpić o zgodę do władz lokalnych. Co ciekawe te mimo że z danego połączenia zrezygnowały niechętnie się zgadzają by przedsiębiorca wszedł na ich miejsce. Pokrętnie tłumacząc to niechęcią do faktu iż ktoś będzie zarabiał na cudzej potrzebie. Taka argumentacja totalnie rozmija się z obecnie funkcjonującymi zasadami porządku. Same uprzedzenia to mało przedsiębiorca musi regularne co roku występować o przedłużenie licencji na prowadzenie danej działalności transportowej. Poddawany jest częstym kontrolom i najdrobniejsze uchybienie grozi tym że licencja nie zostanie przedłużona. Krótko mówiąc samorządy mimo że same zrezygnowały z obciążającego budżet połączenia robią wszystko by nie przejął go podmiot prywatny. Skutek jest taki że przedsiębiorcy niechętnie zgłaszają się do przetargów na organizację transportu, jeżeli taki o dziwo zostanie przez samorząd zgłoszony. Nierzadko też sprawy związane z organizacją transportu kończą się sporem sądowym między samorządem a przedsiębiorcą. Najbardziej cierpią na tym mieszkańcy którzy jak nie mieli dostępu do dobrego transportu tak nie mają nadal.