Czy bycie instruktorem nauki jazdy jest opłacalne? Zależy jakie korzyści chce czerpać sam zainteresowany… Jako sposób na dorobienie do domowego budżetu jest to zajęcie jak najbardziej opłacalne. W dzisiejszych czasach istnieje wiele szkół dla początkujących kierowców, co wiąże się z silną i duża konkurencją na rynku. Na szczęście zapotrzebowanie na naukę jazdy samochodem nigdy nie zmaleje, bowiem kolejne młodsze pokolenia dorastają i odczuwają potrzebę zdobycia nowych uprawnień. Jedyne o co można się martwić, to zjawisko niżu demograficznego. Może dojść do takiej sytuacji, że będzie więcej szkół kierowców na rynku, niż chętnych do pobierania w nich nauki. Nikt tu nie jest winny, raczej to znak zmiany obyczajów oraz modeli rodziny, które obecnie są coraz mniej liczne. Instruktor nauki jazdy może spełniać się pod względem dydaktycznym. Jest to zajęcie jak znalazł dla osób z zacięciem pedagogicznym i lubiącym przekazywać młodszym różne tajniki wiedzy motoryzacyjnej. Samochód do nauki jazdy trzeba jednak utrzymać w należytym stanie, zatem jego pielęgnacja także wymaga kosztów. Czym należy się kierować przy wyborze instruktora nauki jazdy? Czy po pierwszym spotkaniu z instruktorem można ocenić, jak będzie się w przyszłości układała współpraca? Dużo zależy od zdolności interpersonalnych kursanta i jego wyczucia przy poznawaniu ludzi. Nie należy do zbyt przyjemnych doświadczeń pobieranie nauki w towarzystwie instruktora, który stosuje niewybredne uwagi oraz obraźliwe komentarze w celu mobilizacji kursanta. Zdarza się tak- wbrew ogólnie przyjmowanym pozorom- coraz częściej. Instruktorzy coraz częściej okazują się nadgorliwi, nerwowi oraz złośliwi. Może to wynikać z typowego charakteru lub niezadowolenia zawodowego, także problemów w domu. Przy wyborze instruktora warto porozmawiać ze znajomymi, którzy przebyli już kurs nauki jazdy. Po wysłuchaniu ich opinii i stwierdzeń obraz odpowiedniego instruktora do nauki jazdy okazuje się już nieco bardziej klarowny. Druga sprawę stanowi niewątpliwie cena. Korzystnie w oczach kursantów wypadają instruktorzy, którzy udzielają lekcji poprzez opłaty ratalne. Jest to rozwiązanie niezwykle wygodne dla obu stron. Co należy zrobić przed pierwszą lekcja nauki jazdy, aby nie wypaść na żółtodzioba i wywrzeć dobre wrażenie na instruktorze? Przede wszystkim trzeba być sobą i nie udawać wielkiego znawcy motoryzacji, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Napiętą atmosferę za kierownica czy wszelkie niedociągnięcia warto rozładować żartem, a jeśli instruktor okazuje się dodatkowo człowiekiem z wielkim poczuciem humoru- kurs nauki jazdy stać się może niepostrzeżenie prawdziwa przyjemnością dla obu stron. Najtrudniej jest odnaleźć się za kierownica podczas pierwszych lekcji. Chodzi o to, aby wykształciło się działanie błędnika, dzięki któremu kierowcy poruszają się po drodze w określonym odstępie od linii ciągłych na szosie. Plac manewrowy pozornie może wydać się sprawą nie do przejścia. Wystarczy jedynie w lusterku obserwować położenie linii i unikać najechania na nią. Tu także ogromne znaczenie ma wpływ błędnika. Jeśli w dzieciństwie kursant miał z nim problemy, bardzo możliwe, ze pierwsze lekcje jazdy samochodem okupi pomyłkami i poprzewracanymi słupkami na placu manewrowym. Trening jednak czyni mistrza.